Nie wystarczyło Maxa filmowej wersji

październik 22nd, 2008 by poczdam

Wielu długo czekało na ekranizacje najbardziej filmowej gry, jednak im bardziej zbliżaliśmy się do premiery, tym głośniej narzekano. To na słynącego z dyskusyjnych sukcesów reżysera Moore’a (”Omen”, “Za linią wroga”), albo na niską kategorię wiekową, czy nawet na głównego bohatera, którego zagrał Mark Wahlberg.

Z materiałów pojawiających się przed premierą można było być naprawdę zadowolonym. Przede wszystkim trailer, jak i zdjęcia były bardzo nastrojowe.

Cały film może troszkę zawiódł oczekiwania, ale zdecydowanie daleko mu do szmiry, za jaką został uznany przez amerykańskich ekspertów. Spiż z którego dawniej robiono armaty znowu się przydał i wycelowano w Maxa. Akcja “Max Payne’a” to skrócona gra, tyle że ten skrót zrobiono nieudolnie. Brakuje płynności, brakuje porywającej akcji. Charakterystyczne Bullet time występuje chyba tylko dwa razy i wygląda jakby ktoś wrzucił to na siłę. Twórcy bali się zapewne przesadzić z widowiskowymi scenami rodem z “Wanted”, czy “Matrixa”. Tym razem nie wyszło im to na dobre, gdyż w ekranizacji tego typu gry, wiele osób właśnie na to czeka. Film “Max Payne” już w najbliższy weekend trafi do polskich kin razem z High School Musical 3 i zobaczymy, czy zrobi taką atmosferę jak gra komputerowa.

Posted in film i muzyka |

Technetium - pozycjonowanie dla wszystkich